Wszystkie prezentowane na tym blogu prace i zdjęcia są mojego autorstwa. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich bez mojej zgody jest zabronione.

niedziela, 11 marca 2012

Powrót po długiej nieobecności

Witajcie Kochane!

Nie mam pojęcia, jak to się stało, że tak długo mnie nie było, bo nie mam usprawiedliwienia... :( 
Na bloga wchodziłam, ale bez logowania, na chwileczkę i tak jakoś wyszło, że aż tyle czasu minęło. 
Obiecuję jednak poprawę i że teraz będę częściej. :)

Przez ten okres, troszkę się pozmieniało , myślę, że na lepsze. Ale o tym przy następnej okazji :) 
Zdradzę Wam tylko tyle, że realizuję właśnie dwa punkty z moich postanowień noworocznych, a jednym z nich jest to, że rozpoczęłam kurs prawa jazdy :) Jestem już po teorii, teraz będę uczyć się jeździć :)

Dziś mamy piękną słoneczną niedzielę! Może trochę wietrzną, ale pogoda prawie wiosenna. 
Ostatnich kilka dni poświęciłam na nadrabianie zaległości biżuteryjnych.


Tym razem postawiłam już na wiosenne barwy, może nawet bardziej letnie, żywe, kolorowe. 
Ktoś mi ostatnio powiedział, że to się nie sprzeda, bo to dla odważnych. Większość się nie odważy na takie połączenia np. czerwieni i zieleni, zieleni i pomarańczy, bo niby do czego by to miało pasować, to raz. A dwa, po co przykuwać czyjąś uwagę i zwracać ją na siebie z odległości. 
A ja na to... Z zupełnym optymizmem... :) że się nie zgadzam!!! 

Żywe kolory są wprost idealne dla optymistów, dla ludzi żyjących pełnią życia, energicznych, kochających zmiany, dla wszystkich. Chcę sobie poprawić humor, owszem sięgam po czekoladę która jest czarna, ale zakładam na siebie kolorowe ubrania, (bo czarna bluzka raczej nam humoru nie doda).

 Dlatego stawiam na paletę barw i jestem dobrej myśli, 
że znajdą się osoby, które mnie w tym poprą. 
A i chętnie takie "odważne połączenia", będą się w tym sezonie wiosenno-letnim sprzedawać. 

A uwagę trzeba przykuwać, choćby dlatego byśmy się stali zauważalni. A nie idąc chodnikiem, niechcący rozdeptani, bo nikt nas nie widzi :)

Dziś zaprezentuję komplecik ceramiczny składający się z naszyjnika i kolczyków w tonacji czerwono-zielonej.


No i w końcu doczekałam się manekina :)

niedziela, 15 stycznia 2012

Powrót weny

Sobota przywitała nas śniegiem! 
Co prawda troszkę go już ubyło, jak wracałam wczoraj z pracy wieczorem, to w Zielonej Górze już po puchu nie było śladu. Ale jak dojechałam do domu, ok 20km to spotkała mnie niespodzianka! U nas śnieg dalej leżał, troszkę mniej niż było go rano, ale jest. 
A dzisiaj doszedł mrozek i w końcu dało się odczuć tą zimę. 
Brrr... A ja to jestem taki zmarzluch, że dzisiejszy dzień spędziłam na lenistwie, pod kocykiem z dobrą książką.
Aktualnie czytam "Sklepik z niespodzianką" Katarzyny Michalak. 
Jest tak wciągająca, że chyba jeszcze dziś ją skończę! 
Tym bardziej, że mnie i taki sklepik się marzy. 
A więc pozostaję przy tych marzeniach i będę dalej marzyć. 
Może kiedyś się spełnią! 
Tym czasem ostatnio moja wena troszkę uśpiona, znów dała o sobie znać i powstały nowe wzory.

Na początek zaprezentuję Wam komplecik wykonany z drewna, który zrobiłam na prezent urodzinowy dla kuzynki! 
I ku miłemu zaskoczeniu, nie myślałam, że aż tak jej się spodoba! 
Co bardzo oczywiście mi pochlebia i motywuje do dalszej pracy. 
A tak wygląda mój prezent!


a tak się prezentuje w całości

wtorek, 10 stycznia 2012

Noworoczne postanowienia

Czas mknie jak szalony! dopiero witaliśmy Nowy Rok a tu już 10 dni minęło od tego czasu. Za szybko, stanowczo protestuję!!! Za szybko ucieka ten czas! Nie pozostaje mi nic innego jak wziąć się w garść i zabrać za realizację swoich celów na ten rok! Chciałabym by był wyjątkowy, by moje marzenia się zrealizowały, choć po części. 

sobota, 31 grudnia 2011

Szczęśliwego Nowego Roku!!!

Kochani!
Życzę Wam w tym nadchodzącym Nowym Roku 2012 
samych sukcesów! 
By Wasze marzenia się spełniły, 
byście zrealizowali swoje plany, 
by każdy dzień był wyjątkowy!!! 
I wszystkiego czego sobie tylko zapragniecie!
Szczęśliwego Nowego Roku!!!
 I szalonego sylwestra!!!

sobota, 24 grudnia 2011

Świąteczne Życzenia

Kochani życzę Wam:
Świąt białych, pachnących choinką,
skrzypiących śniegiem pod butami,
spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze,
pełnych niespodziewanych prezentów.
Świąt dających radość i odpoczynek.

niedziela, 18 grudnia 2011

Aniołki Mikołajki


Obiecywałam, obiecywałam i wciąż nie mogłam znaleźć czasu, by najpierw zrobić zdjęcia, a później te zdjęcia dodać. 
Aż w końcu koleżanka dała hasło, bym zapakowała jej w coś te Aniołki a ona weźmie do pracy i pokaże, może ktoś się skusi. 
I zmotywowałam się. 
Zrobiłam na szybko zdjęcia, poprosiłam znajomą o kilka kartek celafonu, dodatkowo dorzuciła mi jeszcze troszkę sianka i wstążeczek  :) za co jestem jej ogromnie wdzięczna!!! 
Przygotowałam zestawy i Aniołki pojechały w podróż, z której już do mnie nie wróciły. Ku miłemu zaskoczeniu, każdy znalazł swój dom.

Aż mi się tak cieplej zrobiło, tak radośniej i zmotywowałam się do następnej partii. 
Tym razem spróbuję u siebie w pracy i tak myślę, czy nie odwiedzić jakiejś kwiaciarni? 
Może znalazła by się w niej Pani, która wzięłaby kilka na próbę. Czy myślicie, że to trochę głupi pomysł?
Nigdy nikogo nie prosiłam o nic takiego i boję się, że może to głupi pomysł. Ludzie różnie reagują. 
Hmm... jak myślicie dziewczyny z tą kwiaciarnia? 
Zaryzykować?

A oto prezentuję Wam to co od dawna obiecuję.

Aniołek Mikołajek, był każdy inny. 

Do fotografii wybrałam drogą losową, a co :)

Druga wersja Aniołków była z choinką

wtorek, 13 grudnia 2011

Ogłaszam Wyniki Candy!!!

Kochani!!!
Przepraszam Was za mały poślizg, ale mam chwilową awarię komputera i niestety przez kilka dni, byłam odcięta od świata! Dlatego dzisiaj od razu, szybciutko ogłaszam wyniki, bo wiem, że na pewno się niecierpliwicie!!!
Dziękuję Wam jeszcze za tak liczny udział. 
Nie spodziewałam się, ze aż tylu chętnych ustawi się w kolejce, za co jestem Wam ogromnie wdzięczna!!! 

poniedziałek, 5 grudnia 2011

List do Mikołaja

Kochane jak tam przygotowania do powitania Mikołaja dzisiejszej nocy?! 
Wszystko dopięte na ostatni guzik? Ja tam po cichu liczę, że może coś mi przyniesie w tym roku :) Grzeczna byłam (chyba?) jak to dzieci mówią.


sobota, 3 grudnia 2011

Gwiazdeczki Cynamonowe

I znów mamy weekend :) 
Czas tak szybko ucieka... Dopiero był poniedziałek.... A dziś do mnie doszło, że to "dopiero", było aż pięć dni temu! Tydzień przemknął mi między palcami.

Obiecałam Wam pokazać moje Aniołki, ale przyznam, że jeszcze ich nie dokończyłam i dalej suszą się  na kaloryferze. W ubiegły weekend miałam okazję być fotografem na ślubie Oli i Waldka, więc każdą wolną chwilkę poświęcam na przygotowanie reportażu z tych ważnych dla nich chwil. 

W tym tygodniu, mam dwa dni wolnego, więc zaplanowałam sobie nadrobić zaległości wobec ozdób świątecznych i dwóch zaległych sesji i odświeżeniu bloga fotograficznego. A w między czasie muszę zabrać się też za porządki świąteczne. 

Czy podołam temu wyzwaniu? Hm... Sama jestem ciekawa?! 

poniedziałek, 21 listopada 2011

Zapach cynamonu i pomarańczy

Dzisiejszy dzień tak szybko mi minął, że doba mogłaby mieć spokojnie 48h. Chociaż i tyle, to pewnie też było by mało. Fakt, faktem rano sobie troszkę pospałam, aż do 10tej, ale jutro za to pobudkę będę miała o 4:50 bo na 6tą do pracy. 
Urlop się skończył i czas wrócić do rzeczywistości. Ale to w sumie dobrze, bo już sie stęskniłam za koleżankami z pracy :) 

Po pracy chcę odwiedzić hurtownie w poszukiwaniu foli z celafonu. Dzisiejszy dzień bowiem spędziłam na robieniu aniołków, reniferków i gwiazdeczek z masy solnej. Postanowiłam też troszkę poeksperymentować i połowę masy połączyłam z cynamonem. Pachnie nim cały dom. A na kaloryferze suszą się pocięte plasterki pomarańczy. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...