Wszystkie prezentowane na tym blogu prace i zdjęcia są mojego autorstwa. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich bez mojej zgody jest zabronione.

Polecam

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masa solna i Pierniczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masa solna i Pierniczki. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 lutego 2014

A ja sobie pierniczę :)

Mało mnie tu ostatnio. Czasami fajnie by było, gdyby doba była zdecydowanie dłuższa. Jeszcze niedawno świętowaliśmy powitanie Nowego Roku, a tu proszę już luty zmierza ku końcowi. Czas mknie jak szalony... Są dni, kiedy nie wiem za co się zabrać w pierwszej kolejności. Mam mnóstwo pomysłów, tylko teraz muszę mocno zaciskać kciuki, by chociaż niektóre marzenia się spełniły, bym mogła je zrealizować.


Fajnie by tak było wygrać w totolotka :) 
Wystarczyło by mi 15 tys, by zrealizować swoje marzenie o własnym piernikowym biznesie. 
Niby są dotacje, ale to nie takie proste, by ją uzyskać. 
Wierzę jednak, że w końcu i mnie się uda.
Dlatego wciąż ćwiczę, tworzę nowe projekty i tak łatwo się nie poddaję :) nie tracąc przy okazji nadziei...



W chwili obecnej pracuje nad pewnym projektem, który musi się udać... Innej opcji nie biorę pod uwagę. 
A na dniach zabieram się już za święta wielkanocne. Bo nim się obejrzę, to już będzie kwiecień :)
W głowie tworzą się obrazy wielkanocnych pierników. Mam nadzieję, że już niebawem będę mogła się pochwalić swoimi pracami.  

Powstanie też sporo pierników okazjonalnych np na ślub, chrzciny, urodziny, jubileusze itp.

Tym czasem zamieszczam trochę zdjęć moich wcześniejszych prac. 

Moja bieżące prace, chwilowo będę zamieszczać tutaj:


Bałwanki dla małych urwisów: 

sobota, 2 listopada 2013

Powrót :) ... w piernikowym stylu

Kochani!!! Czas mknie jak szalony. Nawet nie myślałam, że tyle czasu minęło od ostatniego wpisu. Szok. 
Ale ostatnio po prostu mi go brakowało.

Wszystko co się dzieje, dzieje się za szybko. Świat wiruje i zmienia moje plany, odkrywając nowe karty. 
Zawsze marzyłam by mieć coś swojego. Zawsze chciałam mieć sklep z własnoręcznie zaprojektowaną biżuterią. Później doszły ozdoby z decoupagu. Rok temu zupełnie przez przypadek, odkryłam w sobie nową pasję, o której już Wam pisałam - dekorowanie pierników.
I to ta pasja na chwilę obecną zawładnęła moim sercem bez końca.
Nabieram coraz większej wprawy w ich dekorowaniu. Powstają nowe pomysły. A ja czuję, że to jest to co chcę robić. Stworzyć taki piernikowy świat, w którym każdy mógłby zagościć na dłużej.

Mam pewien pomysł na piernikowy biznes, trzymajcie więc proszę kciuki, by udało mi się go zrealizować. I by moje marzenie się spełniło.

Jakiś czas temu miałam okazję upiec troszkę pierniczków 
dla WINNICY  SENATOR.
na I LUBUSKI MARATON SZLAKIEM WINA I MIODU
(o tym maratonie napisze więcej niebawem na blogu

Z początku trochę się przeraziłam czy sobie poradzę i w jakiej formie mogło by to być. Szybko jednak nasunął mi się pomysł butelek z logo Maratonu. 

I tak oto powstały te pierniczki:


Również z logo Winnicy.









Pierniczki cieszyły się ogromnym powodzeniem. 
Co mnie bardzo zaskoczyło i ucieszyło zarazem.

Piekłam i lukrowałam kolejne...

wtorek, 18 grudnia 2012

W piernikowym świecie


Od kilku dni w całym domu roznosi się zapach przypraw korzennych, a z radia co jakiś czas płyną świąteczne piosenki. 
Atmosfera coraz bardziej świąteczna. 
Kilka dni temu postanowiłam upiec na próbę pierniczki i ładnie i ozdobić je jakoś w szczególny sposób. Zawsze bowiem był to lukier z odrobiną wody i paciaja po całości. 
I połknęłam bakcyla.

Tak mnie to wciągnęło, że pierniczków powstała cała masa.
Jak wiadomo jak na pierwszy raz, to daleko mi jeszcze do perfekcji, ale... 

odkryłam chyba w sobie nową pasję. 
Bo ozdabianie ich bardzo mi się spodobało.


Część pierniczków popakowałam w zestawy i... 

niedziela, 18 grudnia 2011

Aniołki Mikołajki


Obiecywałam, obiecywałam i wciąż nie mogłam znaleźć czasu, by najpierw zrobić zdjęcia, a później te zdjęcia dodać. 
Aż w końcu koleżanka dała hasło, bym zapakowała jej w coś te Aniołki a ona weźmie do pracy i pokaże, może ktoś się skusi. 
I zmotywowałam się. 
Zrobiłam na szybko zdjęcia, poprosiłam znajomą o kilka kartek celafonu, dodatkowo dorzuciła mi jeszcze troszkę sianka i wstążeczek  :) za co jestem jej ogromnie wdzięczna!!! 
Przygotowałam zestawy i Aniołki pojechały w podróż, z której już do mnie nie wróciły. Ku miłemu zaskoczeniu, każdy znalazł swój dom.

Aż mi się tak cieplej zrobiło, tak radośniej i zmotywowałam się do następnej partii. 
Tym razem spróbuję u siebie w pracy i tak myślę, czy nie odwiedzić jakiejś kwiaciarni? 
Może znalazła by się w niej Pani, która wzięłaby kilka na próbę. Czy myślicie, że to trochę głupi pomysł?
Nigdy nikogo nie prosiłam o nic takiego i boję się, że może to głupi pomysł. Ludzie różnie reagują. 
Hmm... jak myślicie dziewczyny z tą kwiaciarnia? 
Zaryzykować?

A oto prezentuję Wam to co od dawna obiecuję.

Aniołek Mikołajek, był każdy inny. 

Do fotografii wybrałam drogą losową, a co :)

Druga wersja Aniołków była z choinką

sobota, 3 grudnia 2011

Gwiazdeczki Cynamonowe

I znów mamy weekend :) 
Czas tak szybko ucieka... Dopiero był poniedziałek.... A dziś do mnie doszło, że to "dopiero", było aż pięć dni temu! Tydzień przemknął mi między palcami.

Obiecałam Wam pokazać moje Aniołki, ale przyznam, że jeszcze ich nie dokończyłam i dalej suszą się  na kaloryferze. W ubiegły weekend miałam okazję być fotografem na ślubie Oli i Waldka, więc każdą wolną chwilkę poświęcam na przygotowanie reportażu z tych ważnych dla nich chwil. 

W tym tygodniu, mam dwa dni wolnego, więc zaplanowałam sobie nadrobić zaległości wobec ozdób świątecznych i dwóch zaległych sesji i odświeżeniu bloga fotograficznego. A w między czasie muszę zabrać się też za porządki świąteczne. 

Czy podołam temu wyzwaniu? Hm... Sama jestem ciekawa?! 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...