Wszystkie prezentowane na tym blogu prace i zdjęcia są mojego autorstwa. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich bez mojej zgody jest zabronione.

niedziela, 3 lutego 2013

Jak dobrze mieć Alibi




W ubiegłym tygodniu skończyłam czytać przepiękną opowieść napisaną przez Panią Annę Ficner - Ogonowską pt. " Alibi Na Szczęście". 

Już dawno nie czytałam tak dobrej powieści. Przyznam, że na początku przeraziła mnie troszkę swoją objętością. Pierwsze myśli jakie mi się nasunęły, to o czym można pisać przez tyle stron? Po przeczytaniu jednak pierwszych kilku stron, nie potrafiłam się od niej oderwać. Z każdą następną byłam pod wielkim wrażeniem. Mało tego, ostatnie kartki bardzo oszczędzałam, czytając powoli, niektóre strony nawet po dwa razy, bo nie chciałam się z nią rozstawać.

Niestety książkę musiałam zakończyć z wielkim żalem, że nie mam pod ręką następnej części i muszę się rozstać z jej bohaterami. 


Bo jak można nie pokochać Hanki, nauczycielki języka polskiego, która na pozór delikatna i krucha, tak naprawdę po tym przez co przeszła, jest dla mnie naprawdę twardą kobietą, godną podziwu. Ja po takich przejściach, nie wiem, czy dałabym radę jeszcze normalnie funkcjonować.

wtorek, 22 stycznia 2013

Chwalę się Mistrzem




A to wszystko dzięki 
Pani Katarzynie Michalak oraz Wydawnictwu Filia, 
bowiem wybrali moją odpowiedź, 
w konkursie gdzie można była właśnie wygrać, najnowszą książkę Pani Katarzyny Michalak "Mistrz".


Książka już wczoraj do mnie dotarła i pomimo iż byłam w trakcie czytania "Alibi na szczęście", nie mogłam się doczekać i dziś rano, skończyłam czytać ostanie strony "Mistrza", które mi pozostały.

Ach... I co ja mam powiedzieć? A raczej napisać? W sumie to, myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy?! 

A jednak...


Moja przygoda zaczęła się od serii "Poczekajkowej", którą byłam zachwycona. Następnie sięgnęłam po serię "Owocową". Nie mogłam wyjść z podziwu, że można stworzyć tak piękne historie, od których ciężko się oderwać.

czwartek, 10 stycznia 2013

Nadrabiamy zaległości


Jakiś czas temu, miałam przykrą przygodę. Spalił mi się bowiem dysk w komputerze, i wszystko co miałam na nim zniknęło bezpowrotnie. Najbardziej mi było żal zdjęć, które utraciłam. I tak sobie myślę, ze gdybym regularnie prowadziła mojego bloga z fotografią, to część z nich na pewno by tam była.
Dlatego w tym roku postanowiłam, że będę regularnie prowadzić wszystkie blogi i styczeń zaczęłam od odświeżania moich stron. Mam nadzieję, ze wytrwam w postanowieniu i uda mi się regularnie to robić.

Blog fotograficzny również doczekał się nowego banerka

A na początek dodałam kilka zdjęć z jesiennej sesji Kai i Wiktorii, córeczek mojej koleżanki.


Dziewczyny są tak wspaniałe, ze ciężko było mi się zdecydować na kilka zdjęć.

środa, 9 stycznia 2013

Czas na zmiany

 Na początek zmiana banerka. Jak Wam się podoba wersja trochę lukrowana?
Postawiłam na róż, bo kojarzy mi się z ciepłem i harmonią. I chcę by ten rok był właśnie taki.

Nowy Rok, to dobry okres, by niektóre rzeczy zakończyć i pomyśleć o czymś nowym. Są też takie, które na jakiś czas najlepiej zamieść pod dywan, a jak przyjdzie dobry moment, to do nich powrócić. 

2012 rok, nie był zły. Nauczył mnie jednak tego, że o marzenia warto walczyć do samego końca i że nie każdemu należy ufać. Spotkałam wielu wspaniałych ludzi, od których się dużo nauczyłam, ale i też takich, na których bardzo się zawiodłam. I tu mogę śmiało stwierdzić, ze staropolskie przysłowia sprawdzają się w 100%, że "Przyjaciół" poznaje się w biedzie, oraz po tym, że są z Tobą do samego końca.

piątek, 21 grudnia 2012

Pomysł w zimowej scenerii


Dzisiaj rano gdy szłam do sklepu po pieczywo, 
myślałam, że zamarznę.
Wiatr jest tak ostry i zimny, że człowiek od razu popada w melancholijny nastrój.
A niby spoglądając za okno, na pierwszy rzut oka, wydaje się, że na dworze jest przyjemnie.
Nie dajcie się zwieść. Ja też się na to nabrałam i do teraz nie mogę się rozgrzać.
Ubierajcie się ciepło Kochani.

A skoro jesteśmy już przy zimie, dzisiaj zaczyna się ta kalendarzowa zima. Choć tak naprawdę, jest z nami od dwóch tygodni, wyganiając jesień wcześniej na urlop.
Dzisiaj też postanowiliśmy zmienić banerek w "Pomyśle" na zimowy.
A i przy okazji, poprosiliśmy Panią Zimę, by od czasu do czasu machnęła swoja różdżką i sypnęła delikatnie śniegiem, tak by oddać nastrój. 

Nasz banerek więc od dzisiaj będzie taki:


A Wam jak się podoba nowa odsłona?

wtorek, 18 grudnia 2012

W piernikowym świecie


Od kilku dni w całym domu roznosi się zapach przypraw korzennych, a z radia co jakiś czas płyną świąteczne piosenki. 
Atmosfera coraz bardziej świąteczna. 
Kilka dni temu postanowiłam upiec na próbę pierniczki i ładnie i ozdobić je jakoś w szczególny sposób. Zawsze bowiem był to lukier z odrobiną wody i paciaja po całości. 
I połknęłam bakcyla.

Tak mnie to wciągnęło, że pierniczków powstała cała masa.
Jak wiadomo jak na pierwszy raz, to daleko mi jeszcze do perfekcji, ale... 

odkryłam chyba w sobie nową pasję. 
Bo ozdabianie ich bardzo mi się spodobało.


Część pierniczków popakowałam w zestawy i... 

poniedziałek, 26 listopada 2012

Zima coraz bliżej...

Czy u Was też tak zimno?
Brr...

Nawet herbatka stygnie w trymiga...

Choć osobiście do Pani zimy nic nie mam, to prosiłabym ją, by pozwoliła jeszcze troszkę nacieszyć się nam jesienią. 


- Ciepły kocyk
- Gorąca herbatka,
czasami rozpusta z 
gorącą czekoladą i kardamonem... :)
- I ciekawa książka

To mój sposób, na długi zimowy wieczór.
A jak Wy lubicie spędzać jesienne wieczory?

A przy okazji, 

piątek, 9 listopada 2012

Szarlotka i niespodziewany gość

 Jestem łasuchem, ale nie tylko chyba ja..
Wszyscy chyba kochamy słodycze. 
Pamiętam, jak kiedyś w sobotę, zawsze rano było sprzątanie mieszkania, 
a później po południu mama, albo babcia zawsze piekły ciasto. 
Nie można było sobie wyobrazić, by w niedzielę, nie było ciasta na stole.

Pamiętam jak dziś, zapach i smak szarlotki w asyście herbatki z sokiem malinowym 
z domowych przetworów. 

wtorek, 6 listopada 2012

Powrót :) i niespodzianka


Ojej!!! Jak tu dawno mnie nie było?! 
Ten czas pędzi jak szalony! 
Nawet nie wiadomo kiedy, a tu z początku lata, mamy prawie koniec jesieni. Ale pod tym względem, chyba jesteśmy bezradni. Czasu się nie da zatrzymać niestety!

Teraz obiecuję nadrobić wszelkie zaległości!!!

Kochani, dwa tygodnie temu wraz z Agata i Bartkiem, ruszyliśmy z nowym blogiem



Chciałabym Was serdecznie zaprosić do odwiedzania naszej stronki!
 Dopiero się rozkręcamy, ale robimy wszystko by to było takie ciekawe miejsce w sieci, gdzie można będzie się zaczytać przy filiżance pysznej herbatki. I poznać wielu wspaniałych artystów!

Mam nadzieję, że chętnie będziecie nas odwiedzać.

Początki zawsze są trudne, szczególnie jak wiele osób podchodzi do tego negatywnie. Ale ja wierzę, że to się uda. 
Wierzę w to, że uda nam się stworzyć coś fajnego!
Trzymajcie kciuki!!! Bo Bardzo nam się przydadzą!!!

Na dziś to by było, tyle.
Teraz będę bywać tu częściej!!!
Obiecuję!!!
I Pozdrawiam!!!
 

wtorek, 5 czerwca 2012

Witajcie!
Dzisiaj tak na szybko, przypomnieć się, że jestem :)
Tak, jestem, jestem i pracuję właśnie nad troszkę większym projektem, 
który mam nadzieje, niebawem ruszy i ujrzy światło dzienne.

Bardzo bym chciał, by się udało, więc proszę Was trzymajcie mocno kciuki!!!

Wiosna niestety nas nie rozpieszcza. 
Znów zrobiło się zimno, szaro i mokro.
Dlatego postanowiłam zrobić na przekór i ożywić troszkę tę wiosnę kolorowym komplecikiem

 
Taki koktajl owocowy z nutką szaleństwa. 
Myślę, że będzie idealnie pasował do tych letnich sukienek, 
które czekają na nas w szafie.
A skoro w tym sezonie moda na wrzosy, beże i brudne róże, 
to i w tych odcieniach coś się znajdzie. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...